Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 108 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pożegnanie

poniedziałek, 01 grudnia 2014 19:50

Moi drodzy czytelnicy!

Jak pewnie zauważyliście, od pewnego czasu przestałam istnieć w blogosferze. Powodów było kilka. Z przykrością powiadamiam Was o tym, że zamykam swojego bloga na tej platformie. W moim życiu zmieniło się wiele. Nie znaczy to, że znikam na zawsze. Blogowanie uzależnia. W związku z tym, zwracam się z prośbą do blogerów. Napiszcie mi proszę maile na adres maya_terravita@wp.pl (miałam 16 lat, gdy go zakładałam, wybaczcie za tę nazwę). Tam napiszę gdzie mnie znaleźć.

Dziękuję wszystkim za te 7 lat. Życzę Wam wszystkiego dobrego. Nie mówię "żegnam". Możliwe, że kiedyś tu wrócę. Trzymajcie się ciepło w te chłodne dni.

Pozdrawiam

Destiny


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

29.10.2014

środa, 29 października 2014 15:53

O tym, że dzieci są najszczerszymi istotami na Ziemi nie muszę mówić nikomu.

Ostatnio koleżanka poprosiła mnie, żebym odebrała jej córeczkę z przedszkola. Kiedy pojechałam po H. zapytała mnie gdzie jest wujek. Ona uwielbia mojego M. Wiadomo, on na wiele jej pozwala, nosi ją na rękach, bierze udział w przyjęciach z misiami, więc jest jej ukochanym wujkiem. Powiedziałam małej, że wujek nie mógł przyjechać, bo jest w pracy. H. przez całą drogę była markotna. W domu zapytała, czy wujek jej już nie kocha, że ze mną nie przychodzi. Powiedziałam, że to nieprawda. Wujek po prostu ma drugie zmiany w pracy i nie może przyjść. Mała zapytała, dlaczego on tyle pracuje. Nie wiedziałam, co jej powiedzieć. Dziecku trudno wytłumaczyć, że mój M. ma najniższą krajową i pracuje praktycznie codziennie. Nieważne, świątek, piątek czy niedziela. Powiedziałam H., że wujek musi być tyle w pracy, żebyśmy mieli na chlebek.

Wiecie, co zrobiła?

Poszła do swojej skarbonki, wyjęła kilka pieniążków i powiedziała: "Ciociu, ja wam dam na chlebek. Ja tylko chcę, żeby wujek do mnie przyszedł i zbudował mi zamek dla lalki, bo on buduje najlepsze, a stary się zniszczył i lalka nie ma gdzie mieszkać".

Uwierzcie mi, po raz pierwszy po wizycie u niej płakałam. Gdyby to wszystko było takie proste jak ona o tym myśli to wszystko by było piękne. Ale cieszy mnie, że spotkał mnie zaszczyt bycia ciocią takiej wspaniałej dziewczynki. Nie mogło być inaczej. W końcu osoby urodzone 5 listopada są najlepsze pod słońcem. A jakie skromne do tego :)

 


oceń
3
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

12.10.2014

niedziela, 12 października 2014 22:26

Rok 2014 nie przestaje kopać mnie po pośladkach. Mój M. jest chory. Dość poważnie. Jego waga leci w dół jak szalona. Nie jest dobrze. Oczywiście na wizytę u specjalisty musimy czekać do przyszłego roku. Sorry, taki mamy NFZ. Przynajmniej przez swoją dietę nie może mi podjadać czekolady. To chyba jedyny plus w całej tej sytuacji... Bo chory facet jest gorszy niż ząbkujące dziecko. Oczywiście śmiejemy się z tego, co się dzieje. Nie mamy innego wyjścia. Nie ma sensu płakać. Już wystarczająco w tym roku się napłakaliśmy.

Problemy zaczynają się mnożyć niczym chomiki w zoologicznym.

W małżeństwie moich rodziców źle się dzieje. Bardzo źle. Ja nie czuję się najlepiej. Znowu mam problemy z sercem i nerkami. W mieszkaniu siada nam hydraulika. Mój komputer włącza się na słowo honoru.

O tyle dobrze, że po dwóch miesiącach nieobecności do domu wrócił mój chomisior, Logan, który był u teściów. Jego obecność w mieszkaniu wniosła trochę radości w moje życie. To dobrze wychowany mały futrzak, który uwielbia jak się do niego mówi. Przynajmniej z nim mogę o pewnych sprawach porozmawiać, ale o tym innym razem.

Tymczasem na zakończenie, poznajcie Logana. Tak, żeby przekazał Wam trochę pozytywnej energii. Przyda się na następny tydzień ;)

Logan.jpg


oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Liebster blog award

piątek, 03 października 2014 13:48

lbs3_LF_big.jpg

 Matko, człowieka kilka dni w sieci nie było i jak wraca to się dowiaduje, że jego blog został nominowany do Liebster blog award. Żeby tylko raz... Dziękuję serdecznie Baśce z bloga http://spiskownik.bloog.pl/ oraz Ance z bloga http://nerwowaanka.bloog.pl/ za nominację. Ostatnimi czasy mi się wiele posypało, więc to naprawdę miód na moje serce. Drogie Panie, kłaniam się nisko w Waszą stronę i jeszcze raz dziękuję.

Zacznę od pytań Baśki, bo ona jako pierwsza mnie nominowała

1. Wymień 3 twoim zdaniem najważniejsze zasady/reguły blogowania.

Przede wszystkim - pisz tak, jak podpowiada ci serce. Nie obrażaj ani nie wyśmiewaj nikogo. Żyj w zgodzie z blogerami - oni potrafią podnieść na duchu, kiedy nie masz siły iść dalej.

2. Co było twoją inspiracją przy wyborze tematu i nazwy twojego bloga?

O matko, to 7 lat temu było... Chyba to, że byłam na życiowym zakręcie. Spotkała mnie tragedia i marzenia dały mi kopa do walki. Gdyby nie one, nie wiem co by się ze mną stało. Część z nich się spełniła. Reszta, mam nadzieję, że kiedyś też :)

3. Czym Twoim zdaniem charakteryzuje się, co musi zawierać w sobie idealna notka/wpis na bloga?

Musi być pisana prosto z serca. Jeśli tak jest, czytelnicy razem z autorem przeżywają jego upadki i wzloty.

4. Gdybyś mógł być kimś innym niż człowiek co by to było i dlaczego?

Mąż twierdzi, że jestem nieokiełznana jak pantera, więc chciałabym być panterą. Nieokiełznaną, dziką i wolną :) Dlaczego? Choćby dlatego, że nie musiałabym martwić się o pracę i płacenie podatków :)

5. Czym dla ciebie jest druga połowa?

Całym moim życiem. Radością i smutkiem. Moim dopełnieniem.

6. Jakie jest twoje największe marzenie?

Usłyszeć od mojego dziecka "kocham cię, mamo".

7. Ulubiony kwiat?

Herbaciana róża.

8. Czym dla Ciebie jest kobiecość?

Magią, bez której nie można się obejść. Nic innego mi do głowy nie przychodzi.

9. Czy i dlaczego wierzysz lub nie w Anioły?

Tak, wierzę, parę wpisów temu o tym pisałam. Wierzę, że gdzieś są i nade mną czuwają. Inaczej już dawno bym w tym świecie się pogubiła i zginęła :)

10. Najważniejsza postać, osoba w twoim życiu?

Mój mąż.

11. Twoje życiowe motto.

"Kto nie ma odwagi do marzeń, ten nie ma siły do walki". Poza tym mam swój majonizm. Niewtajemniczonym opowie o nim wujek google :)

 

Druga porcja pytań :)

1. Co nakłoniło Cię do prowadzenia bloga?

Próba poradzenia sobie ze śmiercią dziadka.

2. Twoje motto życiowe? I dlaczego właśnie ono?

Będzie raz jeszcze: "Kto nie ma odwagi do marzeń, ten nie ma siły do walki". Czasem tylko marzenia są w stanie dać człowiekowi motywację do wstania z łóżka.

3. Najważniejsza osoba w Twoim życiu? I dlaczego?

Mąż. Niektórzy mówią, że od samego początku byliśmy sobie przeznaczeni. Może tak, a może nie, niestety nie mam znajomości na górze i nikt mi tego nie potwierdzi :) dzięki niemu na nowo poczułam się kobietą i uwierzyłam w to, że prawdziwa miłość istnieje.

4. Najpiękniejsze wspomnienie.

Hmmmmm... (3 lata później) Chyba będzie to chwila, gdy mój M. wyznał mi miłość. Nie pamiętam czy coś innego mnie tak ucieszyło.

5. Wydarzenie, w Twoim życiu, które miało wpływ na Twoje jestestwo.

Wyjazd na studia. Gdyby nie on, nie miałabym tak twardego tyłka i nazwiska na 20 liter :P

6. Czy jest coś w Twoim życiu, co chciałabyś zmienić?

Podejście mojej matki do mnie.

7. Jaka chciałabyś być za 20 lat?

Po prostu szczęśliwa :)

8. Jak spędzasz wolny czas?

Głównie czytam książki. Wyżywam się artystycznie na drugim blogu, gdzie o nich piszę. Poza tym spotykam się ze znajomymi i słucham muzyki. Czasem wyskoczy gdzieś jakieś kino, a przy odrobinie szczęścia zaglądam i tutaj.

9. Co sprawia, że płaczesz?

Nadchodzący okres. Wtedy do płaczu doprowadza mnie wszystko :P a tak na poważnie to śmierć bliskiej osoby. Nie da się wtedy powstrzymać łez.

10. Co sądzisz o bezstresowym wychowaniu?

Nie jestem tego zwolenniczką. Dziecko powinno wiedzieć co wolno, a czego nie. Nie nauczy się go szacunku do innych, jeśli nie pokaże mu się co dobre, a co nie.

11. Czemu zgodziłaś się na udział w wyzwaniu?

Ostatnimi czasy w moim życiu wszystko się waliło. Miło było dowiedzieć się, że ktoś docenił mnie za to co tu robię. Poza tym dobrze było oderwać się od czarnych myśli. Ta zabawa uratowała Was od kolejnego dobijającego wpisu, a mnie pozwoliła się na chwilę uśmiechnąć :)

 

Zrobione. Moi drodzy, wiem, że powinnam teraz nominować 11 osób, ale pozwolicie, że odejdę od tego założenia. Jeśli udało Wam się dobrnąć do tego momentu, pewnie zauważyliście, że odpowiedziałam na 22 pytania. Proszę Was, żebyście wybrali jedno z nich i udzielili odpowiedzi na nie w komentarzu. W ten sposób wszyscy zostajecie nominowani. Niech ta nagroda będzie moim podziękowaniem za wsparcie w ostatnim czasie. Jesteście wielcy. Trzymajcie się mocno. Do niedługiego usłyszenia :)


oceń
2
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

16.09.2014

wtorek, 16 września 2014 22:54

Witajcie po długiej przerwie!

Do napisania tej notki zbierałam się od dłuższego czasu, ale zawsze coś się działo. Chcę Wam podziękować za wszystkie ciepłe słowa, które od Was dostałam po śmierci dziadka mojego M.

To, że nie ma go wśród nas, jeszcze do mnie nie dochodzi. Kiedy jesteśmy z mężem u jego babci mam wrażenie, że on za chwilę do nas wyjdzie i zapyta jak mają się moje chomiki.

Miałam mały kryzys osobowości, kiedy wróciłam do domu i otworzyłam barek, żeby odłożyć tam ciastka. Trzymamy w tym miejscu także alkohole. Łzy same pociekły mi po twarzy, kiedy zobaczyłam wino jego roboty. To ostatnie co mi po nim zostało. Już nigdy nie zaproponuje mi kieliszeczka dla zdrowotności. Jego nieobecność boli...

Udało mi się na miesiąc zahaczyć do pracy w redakcji. Pomagałam przy składzie książki. Teraz znów wracam na zieloną trawkę. Nie wiem, co będzie ze mną dalej. Nie przestaję szukać pracy, ale bywają chwile załamki, że już nigdy nic nie znajdę.

Roku 2014, błagam, przestań mnie już kopać po pupie, wystarczająco już mi dopiekłeś...


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

wtorek, 16 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  100 793  

Destiny

Zodiakalny Skorpion
Marzycielka twardą stąpająca po ziemi.
Z pozoru krucha istotka, w której drzemie ogromna siła.
Uparcie dąży do wyznaczonego celu, ale nie dochodzi do tego po trupach.
Optymistka, bo przecież życie jest za krótkie, by siedzieć ze spuszczoną głową.
Pesymistka, tylko w ekstremalnych wypadkach, czytać choroba bądź okres.
Feniks, którego nie da się zniszczyć.
Dusza z ognia i serce z lodu. Lodu? Tak, lodu, ale przecież każdy lód można stopić.

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl